Hej. :D Jak wczoraj mówiłam - scenariusz. Najpierw jednak dość zaległe wyniki ankiet:
W pierwszej ankiecie wygrała Fabina, w drugiej Jara. Zaraz dodam jakieś nowe, więc głosujcie. A teraz scenariusz, mam nadzieję, ze się spodoba. :D
V: /wychodzi ze swojego gabinetu/ Panno Martin, żądam wyjaśnień.
N: /wstaje/ Ja.. potknęłam się.V: Idź stąd, w tej chwili! I żebym Cię tu nie widział!
N: /biegnie do pokoju/
W pokoju Niny i Amber
N: /wchodzi, przeszukuje szafkę/
A: Hej! Ja tu się maluję, spokojnie. Co jest?
N: Nie uwierzysz, co odkryłam.. gdzie Fabian?
A: Pewnie na dole, a o co chodzi?
N: Zwołaj resztę Sibuny. Muszę coś znaleźć.
A: Ale ja właśnie pomalowałam sobie paznokcie, no i ta fryzura..
N: Amber!
A: Dobra, dobra.. spokojnie. Złość piękności szkodzi. /wychodzi/
Chwilę później
P/Al/F: /wchodzą/
A: A teraz wybaczcie, ja idę się pomalować. /podchodzi do lustra/
N: Victor ma amulet.
A: /wstaje/ VICTOR MA AMULET?!
W: /patrzą na nią/
N: Cicho, Amber..
A: No co?..
F: Amulet? Czyli to on był w tunelach?!
P: Skąd to wiesz? Zresztą, skąd on w ogóle wie o tunelach, skąd by go wziął?
N: Eddie go ukradł.
P: /milczy/ Nie, Eddie by tego nie zrobił.
N: Patricio ja sama w to nie chcę wierzyć, ale słyszałam, jak sam przyznawał, że go wziął z naszego pokoju..
P: Nie wierzę w to! /wychodzi/
N: Czekaj!.. Eh.
F: Co teraz?
N: Nie wiem. Ale nie możemy teraz ufać już nikomu..
F: /przytula Ninę/
Al: /wychodzi/
A: /patrzy zasmucona/ Ta..
Na dole
P: /wchodzi zła, wpada na Jerome'a/ Hej.
J: Hej..
P: Więc..
J: Więc.
Al: Pan Drętwiarski i pani Drętwiarska przedstawiają Drętwe rozmowy..
P: /patrzy na niego/
Al: Ja nic nie mówię.
Po: /wybiega zapłakana z domu/
P: A tej co się stało?
Al: Pewnie ufo zobaczyła.. najbardziej prawdopodobna wersja.
P: Mógłbyś kiedyś przestać o tym gadać. /idzie na górę/
N: /schodzi/
W lesie
Po: /biegnie, słyszy jak ktoś idzie/ Halo? Ktoś tu jest? /rozgląda się/
R: /staje za nią/ Znowu się spotykamy.
Po: /odwraca się/ Nie.. /ucieka/
R: /idzie w przeciwną stronę/
G: /pojawia się/ Sądzisz śmiertelniku, że to ona jest spokrewniona z wybraną?
Po: /ukrywa się za drzewem/
R: Nie sądzę. Wiem to.
G: Odnajdą maskę szybciej niż się tego spodziewają. I pamiętaj, nikt nie może się dowiedzieć o tym, kim jestem..
R: Wszyscy sądzą, że jesteś tragicznie zmarłą siostrą Sary. Nikt nie wie, że tak naprawdę pochodzisz z rodu złych władców i zostałaś adoptowana, pani.
G: Gdyby nie aktywowali klątwy.. /znika/
W domu
Po: /wbiega/
J: Weź Ty się dziewczyno zdecyduj na coś..
Po: Zamknij się, Jerome. /idzie na górę/
Pokój Niny i Amber
A: Oj, przestań o tym myśleć. Pomyśl o wyprzedaży w H&M.
N: /śmieje się/
A: Tak więc, idziemy jutro na zakupy. Musimy kupić Ci jakieś nowe ciuchy.
N: A co z moimi nie tak?
A: Nino.. jeśli chcesz być z chłopakiem Twoich marzeń, to musisz go olśnić. A nosząc ciągle stare ubrania tego nie zrobisz. No i tata przesłał mi kasę.
N: Serio? Bo ja myślę, że chodzi o coś innego..
A: No dobra, o lakiery też, ale to nowe kolory!
N: Nie mówię o tym. Myślę pewnej osobie, która za Tobą szaleje, jest maniakiem ufo i naleśników..
A: Że niby Alfie?
N: Przyznaj, ostatnio byłaś bardzo zasmucona tym, że z Tobą zerwał.
A: My nawet prawie nie byliśmy razem, nie ma o czym mówić. Jest słodki, ale na chłopaka to się nie nadaje..
N: Tak, tak. /śmieje się/
Po: /puka do drzwi/
A: Amber Millington zaprasza!
Po: /wchodzi zadyszana/
N: Spokojnie, usiądź. Co się stało?
Po: Ja.. biegłam w lesie.. i go widziałam.. on..
A: Ja taka zadyszana jestem, kiedy biegnę do sklepu po nowy błyszczyk.
Po: Widziałam Rufusa.
N: Co? Rufusa? Przecież on nie żyje.. to niemożliwe!
Po: Ale widziałam go, nie kłamię.
A: Złe charaktery muszą zawsze powracać..
N: Czemu tam poszłaś?
Po: Bo.. bo Ty chyba miałaś rację.. /robi się czerwona/
N: Z czym rację?
Po: Z tym, że jesteśmy siostrami..
A na koniec piosenka, którą dziś męczę od rana. :D:D


